Zarządzaj swoim blogiem

Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo


Archiwum: październik 2007

Zostają tylko zabawy w izolatce.

agentka 31/10/2007 @ 22:18

Straszny to miesiąc. Okropny i w ogóle nie do życia. W takich sytuacjach zostaje tylko poleganie na ludziach, na których polegać można. Dobrze jest, jak sie takich ma.
Najgorsze jest to, że to wszystko złe, ta cała gorycz i paskudność zbiera sie i nie ma jak wypłynąć. Nie ma wyjścia i podejrzenie jest, że sie w końcu wybuchnie po prostu. Wtedy może być już za późno i ktoś ucierpi.
-"Wszystko w porządku?"
-"Nie."

Chodzenie w miejscu

agent 29/10/2007 @ 22:27

- Sama się wyrzuć! - odparł bezgłośnie rozdrażniony agent


Pomimo widma nieustającego zagrożenia trzeba jednak starać się nie zaprzestawać swojej działalności. Centrala nie uznaje wymówek w stylu "a bo ścigali mnie" (pomijając oczywiście sytuacje, kiedy ścigali tak że agent nie nadaje się do użycia). W działalności jednak zdarzają się takie momenty kiedy jej sens niejako zanika. W szczególności kiedy brakuje efektów i nie widać postępu. Nic nie widać. Kolejny miesiąc mija a sytuacja się nie zmieniła na lepsze. Jedyne co wtedy trzyma akcję przy życiu to wizja celów wyższych.
... i brak akcji ze strony ukrytego prześladowcy.

Zamiana ról

agent 25/10/2007 @ 22:02

W życiu agenta czasami zdarza się tak że z myśliwego staje się ofiarą. Z obserwatora staje się obiektem.

Nie chodzi bynajmniej o uciekanie przed dwoma typami ze spluwami w rękach, którzy nawet nie próbują udawać że tymi dwoma nie są. Mam na myśli raczej innego agenta (może nawet agentów), który tym razem był lepszy ode mnie i to on teraz zarządza tym całym teatrzykiem. Nie wiem gdzie jest, nie wiem kim jest, nie wiem kiedy uderzy, nie wiem kto go przysłał i nie wiem dlaczego akurat ja. Właśnie ze względu na taką ilość niewiadomych trzeba się teraz pilnować na każdym kroku. Nawet najmniejszym.

Olśnienie

agent 12/10/2007 @ 18:26

I nagle przychodzi taka myśl, która rozwiązuje nieprzeniknioną do tej pory zagadkę: To wszystko wina jesieni!

P.S. Pozmieniało się przypadkowo po tym jak ostatnio chciałem poeksperymentować a serwis przestał nagle odpowiadać.

Zaufanie

agent 10/10/2007 @ 22:08

Czasami odnoszę wrażenie że zaufać sobie jest trudniej niż innym. Swoje słabości i ograniczenia zna się na wylot a o tych cechach u innych na ogół ma się tylko jakieś wyobrażenie, bo zwykle ludzie nie afiszują się z nimi.

Z drugiej strony gdy zawiedzie się zaufanie dane sobie żal z tego powodu jest mniejszy niż w przypadku gdy zawodzą inni. Bo swoje słabości się zna a u innych odkrywa się je właśnie tym momencie.

Cytaty.

agentka 08/10/2007 @ 23:46

"Jesteś najgorszym człowiekiem na świecie. Najgorszym na całym świecie. Nie lubie Cie. Ignoruje Cie. Ignoruje Cie!!!" - S.S.
***
"Mądre kobiety nie ufają mężczyznom, którzy mówią: zaufaj mi." - telewizja
***
M-Pod tymi sosnami powinny być maślaczki, a pod tamtą ścianą lasu borowiki.
J-A skoro nie ma wody to co będzie?
M-Gówno.
J-Nie wiem czy nawet to.
***
M-A co tam słychać w szerokim świecie?
J-Nie wiem, nie konsultowałam sie ze światem.
***
"Upadamy wtedy gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem"- Myslovitz.

Klucz

agent 07/10/2007 @ 23:07

Było już całkiem ciemno gdy wracałem do domu raczej szybkim krokiem. Przy tak niskich temperaturach nie ma co się ociągać, narażając i tak już nadszarpnięte zdrowie. Będąc już przy bramce zatrzymałem się nagle i odwróciłem się. Nocną ciszę co raz przerywały charakterystyczne głosy.

Dzikie kaczki.

Zadarłem głowę do góry, ale oprócz czarnego nieba zasnutego chmurami nic nie wypatrzyłem. One już odlatują. Nie mam chyba co liczyć już na ciepłe dni.

Jesienne życie.

agentka 02/10/2007 @ 00:04

Całkiem nowy miesiąc sie zaczyna i jesień już zdecydowanie jest. Życie toczy sie dalej, nie jest różowo. Problemów wszelkiej maści bez liku wkoło. To zawsze tak jest, że jak sie coś zacznie układać i przyzwyczajać, to życie robi gwałtowny skręt i od początku trzeba wymyślać co i jak dalej. Nie ma co myśleć, że kiedyś będzie lepiej. Lepiej sie nie oszukiwać.