Zarządzaj swoim blogiem

Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo


Archiwum: luty 2008

Anty

agent 24/02/2008 @ 02:19
  1. Agent zawsze jest w błędzie
  2. Jeżeli myślisz że jest inaczej, to oboje jesteście w błędzie.

Właściwie to po przejściach z ostatnich dni mam ochotę rzucić się w łóżko i tam kontynuować rekonstrukcję tkanek i przemyśleń. Zanim to jednak, postanowiłem że zaznaczę tu kilka rzeczy, które gdzieś się pałętały ale ostatecznie jakby uciekły:

  • opalający się snajper w bandażach,
  • zaawansowane techniki spania,
  • wstęp do zaawansowanych technik spania.

Na koniec obserwacja.
Obserwowałem kobietę, która prowadziła rozmowę przez telefon przeważnie krzycząc w słuchawkę. W pewnym momencie jednak ucichła na dłuższą chwilę, słuchając uważnie, a twarz jej, przed chwilą jeszcze rozwścieczona stawała się pozbawioną wyrazu. Zacząłem mimowolnie obserwować jeszcze uważniej. Nic nie mogło mi uciec. Musiałem wiedzieć. Przypominało mi to klasyczne sceny walk z filmów, gdy jeden z wojowników zadaje nieoczekiwany cios ostateczny a ten drugi jeszcze nie do końca wierzy w to co się stało. Żeby było zgodnie z filmami, już bardzo ściszonym głosem kobieta spytała:
- Czy to oznacza że mu z Tobą lepiej?
Po chwili chowała telefon i wyglądała tak jakby miało coś w niej pęknąć. Osobiście miałem wrażenie że sprawa będzie dotyczyła czegoś sensowniejszego niż facet. Dalsza obserwacja problemów uczuciowych nie dała by nic, więc ją zakończyłem. Mimo to, przez jakiś czas zastanawiało mnie jeszcze co mogła powiedzieć przez telefon ta druga zadając ostateczny cios. Kim mogła być skoro dała radę zrobić to przez telefon.

Wait a minute! You guys are all ninjas!

Racja

agentka 11/02/2008 @ 00:56

Punkt 1. Agentka ma zawsze racje.
Punkt 2. Jeśli agentka nie ma racji, to patrz punkt 1.

Wróżbita

agent 11/02/2008 @ 00:10

Agent wróżbitą nie jest i już.

Stałem pomiędzy nimi wszystkimi. Prawie dokładnie po środku. Po lewej stronie jedni, po prawej stronie drudzy. Oni mieli przynajmniej „swoich” po bokach. I o połowę większe szanse wyjścia z tego budynku w jednym kawałku.

Bo skąd mogłem wiedzieć że zjawią się jednocześnie?!

Stałem więc tak i opowiadałem im bajki o tym że nie ma po co wyciągać broni, że można się jakoś porozumieć i całe te negocjacyjne gadki, których się używa w takich sytuacjach.

I wiecie co?

Nie łyknęli.

O ile Agent nie jest wróżbitą o tyle głupi ma szczęście, co zawsze podnosi moje szanse na przeżycie. Wyliżę się z tego.

Minimalizacja pokoju

agent 03/02/2008 @ 23:07

Rachunki


Poprzednia notatka zainspirowała mnie do wykonania kolejnego kroku (albo może raczej kroczku) w ramach dzieła minimalizacji pokoju. Dodatkowym czynnikiem był niedawno rzucony pomysł pozbycia się wszystkiego co nie będzie mi potrzebne po zmianie jednostki agenturalnej.
Tak więc odciążyłem okolicę z czterech rachunków i czterech śrubokrętów. Dwa głośniczki zaś przygotowałem do opuszczenia swojego dotychczasowego miejsca przebywania.

Lista

agentka 01/02/2008 @ 01:15

wg. Agentki:

Na kartce napisać, co trzeba zrobić. Wykreślać z listy w miare robienia i dopisywać wedle potrzeby*.

*Gdyby zabrakło miejsca, wziąść następną kartkę.