Zarządzaj swoim blogiem

Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo

Archiwum: listopad 2008

Teoria

agent 23/11/2008 @ 19:36

W sumie teraz już nawet nie pamiętam kiedy ale przyszła mi do głowy taka teoria z zakresu nauk praktycznych.

Gdyby odkurzać czasem podłogę to prędkość gromadzenia się kurzu na innych elementach pokoju by spadła.

Pomyślałem po prostu że co z tego że spycha się cały kurz z przedmiotów na podłogę, skro on będąc dość lotnym potrafi się podnieść nawet przy okazji przejścia. W efekcie wraca na swoje poprzednie miejsce stosunkowo szybko a dodatkowo z różnych źródeł do pokoju dostają się nowe zastępy kurzu, co tylko potęguje ogólny efekt zakurzenia okolicy. Teoretycznie więc jakby jakby spychać go na podłogę, a potem odkurzyć i wynieść gdzieś dalej to by nie wrócił tak szybko.
Problem jednak jest w tym, że wykonanie eksperymentu zahacza o niewykonalność.

Dodatkowo zapowiedź tekstu który nigdy już nie powstanie ponieważ nie zrekonstruuję go teraz: Obama, McCain a ankieta na gronie czyli opóźniony afterefekt z poślizgiem.

PS. Spadł pierwszy konkretny śnieg tego roku.

Listopad.

agentka 20/11/2008 @ 01:20

Dedykowane wszystkim syrenom świata.

Ostatnio jest bardzo zwariowanie. Dużo wspominania, spotkań z ludźmi, za którymi sie tak bardzo tęskniło. Bawienie dzieci, tych dużych i małych. Okrzyki radości, łzy w oczach. Niewiedziałam nawet jak tęskniłam za DP i NA. Całkiem mocno ich wyściskałam i prosiłam, żeby wrócili. Snuliśmy plany porwania ich i zatrzymania na siłe. Ale cóż...

S: Mieliśmy tak dobrze.
Ja: Niewiedzieliśmy nawet jak dobrze mieliśmy. A teraz już tak nigdy nie będzie.

A dziś pożegnanie. I to takie całkowite i uroczyste i łamiące serca wielu ludzi. PN ryczała przez cały obiad a potem nagle zniknęła i już nie zdążyłam sie porządnie pożegnać. Smutny dzień, pełen jedzenia, pisania kartek, świętowania i smucenia sie przy tym pożegnaniu. Taki całkiem męczący dzień.

Właściwie, to taki jest cały ten miesiąc. Połamany taki, niepewny.