Zarządzaj swoim blogiem

Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo

Archiwum: listopad 2009

Akcja.

agentka 13/11/2009 @ 00:10

W końcu jest o czym pisać. W końcu coś sie dzieje. Jest jakaś akcja. I tak w związku z akcją, zachciało mi sie pisać o agenturowaniu. Bo to jest tak, że można usiąść i siedzieć i patrzeć i nic nie robić. I to jest dobre i miłe i czasem naprawde tak trzeba. Ale, czasem jak sie za dużo tak siedzi, to potem człowiek nie potrafi wstać i coś zdziałać. Zrobić coś z niczego jest trudno. I trudno jest doprowadzić jakiś niewyraźny pomysł do realizacji. Ale, czasem można i trzeba dla własnej i innych przyjemności czy potrzeby. I dlatego też coś sie dzieje. Jest jakaś akcja.

Over and over

agent 08/11/2009 @ 23:59

It's a tricky, tricky thing...

Żeby tak jakoś balansować na linie życia coby być z tego balansowania zadowolonym to dopiero sztuka. Oczywiście można do tego podejść czysto optymistyczno-logicznie: spojrzeć na całość i właściwie bez względu na wszystko powiedzieć sobie „jest dobrze, a mogło być gorzej”. Jednak na ogół takie podejście nie jest aż takie znowuż oczywiste.
Człowiek żyje w teraźniejszości i chciałby czuć zadowolenie z teraźniejszości. W ideale pewnie z każdego momentu w ogóle. I tu cały pies jest pogrzebane bo, it's a tricky, tricky thing.

Najlepsi z najlepszych

agent 02/11/2009 @ 00:11

Tydzień temu zapowiadałem chwalenie się spektakularnymi osiągnięciami ale nie pomyślałem że za tydzień trafię w 1 listopada. A to nie jest przecież dzień do przechwałek i udowadniania swojej spektakularności. Byli lepsi, a już ich nie ma...

Wspomnijmy najlepszych agentów jakich nosiła ta ziemia.