F.E.A.R
Jest. Chociaż nie do końca. Mam wrażenie że nie wszystko jeszcze sobie w tej kwestii ułożyłem. Chodzi oczywiście o strach.
To że bez strachu nie było by myślenia to chyba nie do końca tak. Częściowo jednak to prawda. Z moich przemyśleń wynika że strach jest w pewnym sensie efektem wartościowania pewnych rzeczy. A efektem strachu jest reakcja obronna. Myślenie w ramach reakcji obronnej oczywiście jest jak najbardziej właściwie (i pewnie nawet zalecane), ale jako takie nie wynika bezpośrednio ze strachu (osobiście czasami myślę z lenistwa). Poza tym, reakcja obronna może być kompletnie bezmyślna.
Wracając do źródła strachu - wartości. Strach się bierze stąd że jakaś wartość, którą się ceni może zostać utracona albo pomniejszona (czasem wystarczy sam fakt możliwości wyobrażenia sobie tej straty). Tak właściwie jest zawsze. Swoją drogą, zauważyłem że to może być dobra metoda na wymyślenie tego co się ceni w życiu, co się uznaje za ważne dla siebie (o ile ktoś nie ma takiego czegoś już przemyślanego).
Więc co by było jakby nie było strachu? Nie byłoby reakcji obronnej - milionów zabezpieczeń od wszystkiego, ale to nie jest zbyt szokujące. Nie byłoby by też wartości! Nic by nie było ważne. Ludzie by dosłownie wszystko mieli gdzieś. Kompletnie albo prawie kompletnie. Prawdopodobnie też, człowiek szybko stałby się gatunkiem który miałby szanse wyginąć.
Tu też wraca pytanie - Czy cokolwiek jest faktycznie ważne? ale do tego już nie wracałem.
Warto też zahaczyć o piosenkę Iana Browna - F.E.A.R (ja najbardziej lubię remixy UNKLE ale każdy inny też jest dobry :)

digg it
del.icio.us