Marzenia - część druga
Takie jeszcze dwa aspekty marzeń i o nich mówieniu.
Czasami jest trochę na odwrót niż napisałem w części pierwszej. Osoba marząca mówi o tym tak po prostu, a słuchająca odbiera to jako żądanie. Wtedy mówienie o marzeniach może być dość przykrym doświadczeniem jeżeli słuchacz nagle wybucha z "Masz mnie za św. Mikołaja?!" albo czymś na ten styl. Potem dodatkowo może być ciężko dowieść że tak tylko chciało się podzielić marzeniem.
Zasada Jeżeli nie potrafisz powiedzieć o swoich marzeniach innym to wcale nie chcesz, żeby się spełniły
sprawdza się za to dość dobrze w sytuacjach gdy w marzenia uwikłane są inne osoby i ich współpraca lub współudział jest wymagane. Co prawda nic nie mówiąc też może marzenie się spełnić, ale wtedy w gruncie rzeczy marzący skazany jest na łaskę losu, który pomógłby odpowiednio pokierować osobami.
Agentko, odnosząc się do Twojego komentarza napiszę, że wydaje mi się iż chyba jednak lepiej mówić o marzeniach gdy szanse wykonania są większe niż mniejsze. Chyba, że faktycznie czuje się wewnętrzną potrzebę podzielenia się nimi.
Tagi: marzenia
digg it |
del.icio.us


Agencie, to brzmi jakbyś nie wierzył w wewnętrzne potrzeby dzielenia sie czymś.