Leżałam sobie na trawie i patrzyłam w czarne niebo. Zimno troche było. Ale zaczęło sie- ognie sztuczne. Piękne i duże i głośne. Ogłuchłam troche i nawet oczy od tego bolały. Naprawde blisko były i wyrazne i nic nie przychodziło do głowy, tylko to, że tu tak ładnie strzelają, ku uciesze tłumu a w innych kątach świata strzelają i zabijają. No i zamiast kupować ognie sztuczne i tak ładnie je pokazywać, to można nakarmić głodnych. Możnaby tyle rzeczy bardziej potrzebniejszych zrobić.
Ale tak jest z różnymi rzeczami. Taka sztuka... czy to muzyka czy obrazy czy cokolwiek innego- to wszystko ma wartość. Ale, czy jest więcej warte niż naprawianie całego bałaganu: biedy, niesprawiedliwości i zła?


digg it
del.icio.us
Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy. »