Zamiana ról
W życiu agenta czasami zdarza się tak że z myśliwego staje się ofiarą. Z obserwatora staje się obiektem.
Nie chodzi bynajmniej o uciekanie przed dwoma typami ze spluwami w rękach, którzy nawet nie próbują udawać że tymi dwoma nie są. Mam na myśli raczej innego agenta (może nawet agentów), który tym razem był lepszy ode mnie i to on teraz zarządza tym całym teatrzykiem. Nie wiem gdzie jest, nie wiem kim jest, nie wiem kiedy uderzy, nie wiem kto go przysłał i nie wiem dlaczego akurat ja. Właśnie ze względu na taką ilość niewiadomych trzeba się teraz pilnować na każdym kroku. Nawet najmniejszym.
Tagi: agentura ostrożność zagrożenie
digg it |
del.icio.us


Boisz sie?
Trochę. Czasami.
Ale jakoś to będzie.
Ale czy są tak też jakieś kobiety??
Aga, w sensie jak są jakieś kobiety?