Przeszłość, przyszłość i filozofia
Misja
Dziesięć godzin. Dwie herbaty. Raz WC. Zero jedzenia.
Misja specjalna.
Lista
Żeby już nie prowadzić nadmiernego dyskursu na temat tworzenia listy wg. agenta w komentarzach do poprzedniej notki, opiszę proces tutaj. Cała idea niekończącego się TODO narodziła się około roku temu (w sumie tamten rok można by było nazwać rokiem niekończącego się TODO) i do dziś wyrosło to na żyjący system. Do wykonania potrzebny jest komputer ze sprawnym systemem operacyjnym wyposażony w jakikolwiek edytor tekstu. Użycie komputera ułatwia utrzymanie czubka listy w stanie względnego porządku. Całość zaczyna się od jakiejś rzeczy którą chce się wykonać w przyszłości np. założenie niekończącego się TODO. Tworzy się plik tekstowy i wpisuje się do niego to zadanie. Przykładowo przy zapisaniu go zauważa się że wśród tekstów zgromadzonych na komputerze jest bałagan, więc na listę na górze dopisuje się „porządek z tekstami”. Jako że lista jest już założona poprzednie zadanie usuwa się albo przerzuca na koniec (w tym przypadku dobrze jest sobie jakoś zaznaczyć że to zostało zrobione bo można się zapętlić w przypadku zbyt dużej skuteczności schodzenia z listy). Potem okazuje się jakiegoś tekstu brakuje więc można dopisać żeby poszukać tekstu itd. Potem to już samo leci, co się przypomni albo zostanie przez kogoś wskazane dopisuje się na górze, to co się robi to się robi (można pamiętać, można wyciągnąć przed listę, można wywalić z listy, można nic nie ruszać). Można się jeszcze zagłębiać w niuanse priorytetów, kategorii, zadań łączonych, przestojów i innych możliwości, ale na liście mam teraz spanie a poza tym i tak wygenerowałem masę tekstu więc na tym zakończę przepis.
Filozofia
Dopisane do niekończącego się TODO - rozważanie na temat przypadku gdy to głupi ustępuje mądremu.
Tagi: przyszłość lista misja
digg it |
del.icio.us

