Był koniec piątku, kiedy zbliżając się do chwili resetu stwierdziłem że kończący się tydzień był po prostu dobry. Bez presji, bez ostateczności, bez odchyleń, za to z kilkoma pozytywnymi rozstrzygnięciami i generalnym dobrym wrażeniem ostatecznym. Była to bardzo miła odmiana po ostatnich dniach.
Aż tu nagle musiała przyjść ta sobota. Takie typowe 16 ton. To jeszcze by jakoś uszło żeby nie to przerażające czarnowidztwo, które włącza się zawsze w takich momentach. To była bardzo dobijająca odmiana po tym fajnym tygodniu.
Z drugiej jednak strony ciężki start czasami pomaga zebrać się finisz.
Myśl oderwana
Generalnie nie ma rzeczy pozytywnych lub negatywnych z założenia. To zależy od ludzi, którzy znajdują rzeczom zastosowanie.


digg it
del.icio.us
Ciekawe, że jak Ty masz dobry tydzień, to ja zły. Ty masz złą sobotę, to ja niezłą.
O Myśli oderwanej: a pistolet? Myśle, że z założenia jest negatywny.
Jeszcze jedno:
Czy to nie dziwne troche, że tylko Agenci tu załączają komentarze? Czy nie powinien tu naród sie wypowiadać? Jakiś głos zewnętrznego rozsądku a nie tylko wewnętrzne (nasze) mądrości? Jak myślisz?