I czy ja nie mówiłam, że ludzie wcale nie są tacy, jacy sie wydają? Przypominam- zawsze jest coś... każdy ma jakąś ciemną stronę. Nie ma idealnych ludzi, choćbyśmy nie wiem jak minimalną definicje idealności przyjeli pod uwagę. Innymi słowy, Zwycięzca pokazał mi swą ciemną stronę.
I co począć jak sie coś takiego zobaczy? Zamknąć szybko oczy i udawać, że wcale nic nie jest źle? A może krzyknąć "oj" i uciec gdzie pieprz rośnie? Myśle, że podjęłam odpowiednią i wręcz dorosłą decyzje. Powiedziałam co myśle. I gdy Zwycięzca sie obraził powiedziałam mu, że ja chce z nim o tym porozmawiać. I już. Może jakoś tą czarną stronę sie odmaluje? Może jeszcze jakoś sie ją naprawi? Taką mam nadzieję.
Pytanie ogólne i ważne:
Czy można przekreślać człowieka za jego poglądy?


digg it
del.icio.us
Wow siedzę trochę w blogach ale jeszcze na ten portal w którym masz bloga nie trafiłem , wiec z początku myślałem ze to wirus , ale jednak zaryzykowałem . Co do ludzi masz rację i nie ma naprzód wierzyć im w bajki które nawet się nie zanoszą naprawdę..