Czy nie wydaje się wam że jednym z najgorszych wrogów byłby taki, z którym nie chce się walczyć a którego nie można się pozbyć?
Dziś jakoś próbowałem sobie jakoś zobrazować przebieg działań na froncie pomiędzy dwójką takich wrogów i muszę przyznać, że ten który walczyć nie chciał raczej nie wyglądał na tego, który może wyjść z tego cało. A może to tylko kwestia opracowania taktyki?


digg it
del.icio.us
To właśnie jest definicja takiego wroga, który zwycięży. Jeśli Tobie nie chce sie z nim walczyć, to tym łatwiej dla Niego.
Trzeba powstania, rewolucji, inspiracji, myśli o szczęśliwym zakończeniu walki i dużo kofeiny albo cukru, żeby takiego wroga zwyciężyć.
Powodzenia w boju.