Odchył w planie

W takie dni jak ten zaczynam się zastanawiać jak wielką rolę może odgrywać przyzwyczajenie w życiu.
(tu agent przez dłuższy czas bije się z myślami na temat ich sformułowania)
Z jakiegoś powodu tylko jeden sposób wykonania planu jest uznawany za właściwy. Poprzestawianie zadań powinno dać teoretycznie taki sam efekt, ale w praktyce sprawdzić tego się nie da bo z założenia jest to przeciwne przyzwyczajeniu, więc nie warto nawet próbować.
Zastanawiającym jest też rozwój sytuacji w której z jakiś powodów zakłócenie powodujące opuszczenie pewnych rzeczy z planu stało się stałe. Czy poprzestawiałbym plan tak żeby móc znowu wykonywać wszystkie punkty? Czy też może bym na stałe opuścił ten punkt? To chyba byłby taki test faktycznej potrzeby istnienia punktu w planie.
Na razie zakładam jednak, że za tydzień wszystko wróci do normalności i znowu będę postępował zgodnie z wypracowanym przyzwyczajeniem.

digg it
del.icio.us
Czy to kaczeńce?
agentka | 2008-05-05 - 23:07:33 GMT 1 #