Po rozczarowaniu.
Co przychodzi, jak już bardziej nie można być rozczarowanym ludźmi, światem i całokształtem? Co? Pustka i brak czucia. Całkowity. Można wtedy już nie płakać, nie złościć sie, nie mieć za złe siłom wyższym, że znów sie pilnuje, żeby ktoś nie umarł, że znów sie śpi na podłodze i liczy oddechy chorego, że znów sie prawie mieszka w poczekalniach a numery do lekarzy i szpitali sie ma zapisane na ręce. To, że sie przekracza prędkość i zdrowy rozsądek za kierownicą nie ma znaczenia- co z tego, że o wypadek nietrudno. Nic nie ma znaczenia.
Ale przy takim otępieniu, braku czucia i zmęczeniu, wyostrza sie zmysł postrzegania ludzi. Dzielą sie oni na tych co chcą pomóc i na tych co nie chcą. Na tych, co są z tobą i przeciw tobie. Nie ma nic pomiędzy tymi skrajnościami.
Tagi: chorowanie rozczarowanie strach brak czucia
digg it |
del.icio.us

