Bezrobocie, czyli wakacje.
Rocznica znów była. Dwanaście lat. Nie świętowałam, mimo, że wystarczyło sie odwrócić do okna. Nie było nastroju.
Brak pracy męczy bardziej niż praca. Niestety taka jest prawda. Żeby nie zwariować, trzeba sobie organizować zajęcia, więc organizuje. Pisze listy, sprzątam kąty, gotuje, szyje, nauczyłam sie zszywania książek więc i to robie. Pełno tego wszystkiego a i tak pomaga to tylko troszke.
Gdybym tylko znała Farsi. Gdyby tylko... Za dużo gdybam. Trzeba sie przyzwyczaić, że jest jak jest i nie będzie lepiej.
Tagi: bezrobocie wakacje źle rocznica
digg it |
del.icio.us

