Moja przestrzeń?
Tydzień krytyczny przerodził się w dwa tygodnie krytyczno poślizgowe. W gruncie rzeczy dwa tygodnie temu wydawało mi się że po tygodniu krytycznym nastąpi rozprężenie i poziom krytyczności wyrówna się. To czego nie przewidziałem to nagromadzenie się śliskiej materii. Rozprężenie nastąpiło a śliska materia nadała rozprężeniu zabójczą energię kinetyczną. W efekcie poziom krytyczności nie wyrównał się a raczej przeniósł środek ciężkości mocno do tyłu. I popędziłem tak nogami do przodu. Czyli, w skrócie i po ludzku, jestem niemożliwie spóźniony ze wszystkim.
Poruszając temat z kompletnie innej beczki. Muszę przyznać że choć MySpace jest jedną z nielicznych sieci socjalnych, której nie jestem zarejestrowanym użytkownikiem to jest jednocześnie jedną z tych, które wykorzystuję z powodzeniem. Nieprzebrane zasoby muzyki, za darmo, bez kombinowania.
Kradzież muzyki jest abstrakcją.
Tagi: krytyka poślizg muzyka
digg it |
del.icio.us

