Organizacja planu zapasowego
Uginając się ostatnio pod natłokiem zadań przeróżnych zacząłem poszukiwać drogi do organizacji. Jak na razie niewiele udało mi się faktycznie zdziałać w tym obszarze (szczególnie sobota wyszła tragicznie). Wnioski pewne jednak już mam. Właściwie to jeden wniosek. Zasady organizacji są proste jak drut, ale ich wprowadzenie w świat rzeczywisty już nie jest takie proste. Zobaczymy jak to będzie wychodziło z czasem.
Plan zapasowy to jest piękna rzecz. Plan podstawowy się sypie, a od razu można działać dalej. Co prawda ostatnio plany zapasowe jeżeli jakiekolwiek powstają to po czasie i służą bardziej jako proteza niż faktyczny plan awaryjny, ale faktem jest że coraz bardziej zaczynam doceniać takie rozwiązania. Szczególnie w przypadkach gdy awaria jest niezwykle prawdopodobna. Podobno bardziej się opłaca wymyślić dużą liczbę planów zapasowych przed rozpoczęciem wykonania planu podstawowego niż opracowywać strategię działania w momencie kryzysowym (takie popularne słówko ostatnio ;).
Tagi: orgaznizacja plan zapas
digg it |
del.icio.us

