Zdrowe podejście

Ha! Wilczur powiedziałby że oto narodził się ferment intelektualny. Tylko że on ma sytuację pozwalającą na takie stwierdzenia, a ja niestety jestem ofiarą przypadku i mogę tylko udawać że ferment się narodził.
Tak właściwie to nawet nie dziwi określanie moich wpisów chorymi, bo od kiedy zacząłem w ogóle pisać jakiegokolwiek stałego bloga to pisałem nienormalnie. Zastanowiło mnie jednak co innego: Czym jest blog zdrowy? Czym się charakteryzuje? Jakie warunki musi spełnić?
Tyle lat minęło pod szyldem „teorii bloga” a jakoś do tej pory nie próbowałem tego określić. Niestety ostatnie dni przemyśleń nie dały mi odpowiedzi, więc pewnie nie określę. Aczkolwiek temat uważam za otwarty i nawet ciekawy.
Wracając też do kopiowania samego siebie. To udało mi się przemyśleć i do czegoś dojść. Niue podoba mi się. Osobiście kopiowanie samego siebie dopuszczam tylko w ściśle określonych warunkach i porządnie uzasadnionych wypadkach. Bo takie kopiowanie jest takie... nieminimalistyczne.
Jutro się też okaże czy nadchodzi pomoc czy też pogrążenie.
Tagi: teoria+bloga kopiowanie zbawienie
digg it |
del.icio.us


Zgodzę się z tym...choć nie do końca ponieważ blog nie jest chory lecz trochę dziwny.Wypisujesz takie dziwaczne rzeczy...blog normalny jest np. o gwiazdach albo o samym sobie np. ''Byłam dzisiaj w szkole i coś poszło nie po mojej myśli...jakbym na coś czekała''.Potem wydarzyło się to i to...i piszesz na takie tematy albo piszesz o marzeniach i realu.Coś w tym stylu...bo inaczej to masz chyba coś z głową nie halo*...
No prosze, nagle to kontrowersyjny blog...