A może by tak...
Czas planowania nastał. Nie ma właściwie jak tego powstrzymać. I do tego planowanie jest olbrzymie, od tego co będzie za dwa miesiące, do tego, co ma być za 3 godziny. Momentami planowanie frustruje, bo coś nie pasuje, czegoś nie można zrobić czy zobaczyć. Ale, w innych momentach wszystko pasuje i bardzo fajnie jest robić listy rzeczy i miejsc które sie zobaczy.
Co dzień można sobie pomyśleć: "a może by tak..." i wymyślać, szukać, kombinować. To całe kombinowanie jednak jest dobre na dłuższą mete. Bez tego nie byłoby żadnych wycieczek, mało zabawy. A jak coś sie już zrobi, to sie chce więcej robić. To tak samo, gdy nic sie nie robi, to sie chce robić jeszcze mniej. Ta sama zasada.
Tagi: planowanie wycieczki
digg it |
del.icio.us

