A jednak TAK.
Agent dużo inspiracji nie potrzebuje aby stworzyć jakąś akcje. Wydaje mi sie, że przecenił moje zasługi. Ale, faktem jest, że przydałoby mu sie stado agentek (wątpie, że jedna wystarczy) które by zaciągnęły go do roboty, do wprowadzania planu w czyn. Bo tyle tych genialnych planów już było, a akcja gdzie? Gdzie ten katalog drzew, co go tak mieliśmy genialnie stworzyć, co? Gdzie kolejny Kołchoz? Gdzie inne pomysły? Jakoś wszystko pozostaje w głowach, Agenta i mojej. Fajnie jest mieć takie bujne życie w wyobraźni, ale czasem trzeba to czy owo urzeczywistniać. Mam nadzieje, że Agentowi sie uda z tymi zdjęciami ścieżek czy innych fajności.
(Jak agentka była młoda, to w czasopismach dla dziewczynek były takie foto-historie, o treści bardzo płytkiej. Polegało to na tym, że seria zdjęć i pare takich dymków z wypowiedziami opowiadała o czymś tam. Może o coś takiego (byle z lepszą treścią) chodziłoby z tą serią zdjęć ze ścieżki?)
Agentka sama ma wielki plan co do zdjęć. Konkretnie, mostów. Ale to już inna bajka. :)
Tagi: agent agentka zdjęcia stare_pomysły wyobraźnia
digg it |
del.icio.us

