Agentka i wycieczki.
No więc to jezioro z soboty wcale takie duże nie było. Według linijki i mapy, to jakieś 2,5 km obwodu. Pierwsza połowa zdecydowanie była cięższa, bo ścieżka była nietypowa. Więcej było w niej wspinaczki i zeskakiwania niż prostej ścieżki. Ale po drodze agentka przepłoszyła przeróżne zwierzaki i nawet widziała dwa węże, które sie wygrzewały w słońcu. Na ostatnim odcinku ścieżki (tym najbardziej przypominającym ścieżke) było bardzo dużo psów (z właścicielami) i miło było je poznać.
W sobote wieczór, w ramach wymyślania, gdzie by tu sie wybrać agentka poznała i pokochała całkiem nowe hobby. Więc, w ramach tego hobby (które pozostanie oczywiście sekretem, bo z natury jest bardzo agenckie) spędziłam około trzech godzin w lesie, chowając sie przed ludźmi za drzewami i kamieniami. Nie planowałam 3 godzin, ale czas jakoś szybciej w lesie płynie.
Poza tymi, ostatnio bardzo dużo wycieczek było. Była wycieczka "na brzeg" i były ze dwie wycieczki z serii "rekonesans pod-namiotowy." Do tego ze dwie wycieczki dodatkowe, wodospadowe. Całkiem konkretna ta wycieczkowa wiosna.
Tagi: wycieczka wiosna tajne_hobby
digg it |
del.icio.us


Na zdjęciach szpiegowskich nie wyglądało to jezioro na takie małe coby tylko 2,5km obwodu mieć. Niesamowite.