Jak było?
11 dni zleciało nie wiadomo kiedy (pomijając że zgodnie z logiką to w ciągu 11 dni) a dwa tygodnie temu zapowiedziałem że za dwa tygodnie napiszę jak było i dobrze by było wywiązując się z zapowiedzi napisać jak było.
Było fajnie. Jakbym się nie rozchorował w samym środku i właściwie przed najważniejszym, to by było w ogóle super. Spotkałem grupę naprawdę fajnych ludzi. Udało mi się wbić z namiotem w malutkie miejsce, w którym chyba nie przeszkadzałem za bardzo, nawet mimo tego chorowania całego. Pogoda mocno nie namieszała, choć pewnie jakby w nocy było cieplej a za dnia mniej słonecznie to taką swoją łagodnością by nieco ułatwiła egzystencję. Ale nie narzekam, tak miało być jak było i było fajnie. Najważniejszym było oderwanie. Oderwałem się kompletnie a choroba właściwie pomogła oderwać się na kilka dni dłużej niż było planowane.
Teraz przez tydzień znowu PPZZ, choć mam wrażenie że przez te 11 dni drugie P i pierwsze Z bardzo osłabło i nie mam ani ochoty ani motywacji ani determinacji żeby coś z tym ruszyć.
Tagi: ??? wakacje choroba
digg it |
del.icio.us

