W błocie
A agent zostaje na miejscu. Trzeci ??? jest niewyjazdowy.
Właściwie zaczynam nie lubić tego całego urlopu. Ukazuje mi on dokładnie jaki mam nieprawdopodobny bałagan. Wszędzie. Zaczynam co prawda w niektórych obszarach zaprowadzać jakiś porządek i nawet daje to już jakieś efekty, jeżeli nie fizyczne to na pewno psychiczne. Ciągle to jednak za mało, a urlop właśnie pokazuje jak bardzo iluzoryczne jest uporządkowanie, które zdaje się utrzymywać w czasach zapracowanych.
Drugim tematem jest sprawa nieszczęsnego bloga zdekonspirowanego. Idea narodziła się jakiś czas temu, kiedy zacząłem śledzić blog z linkami do innych blogów. Tak zacząłem trafiać na zdekonspirowane blogi do tego stopnia inspirujące, że pomyślałem o swoim. Na razie jednak na myśleniu się kończy, gdyż gdy nocą wczorajszą zacząłem rozpatrywać możliwości to ich mnogość właściwie mnie przydusiła. Co prawda rano uklepałem sobie w głowie jakąś wizję efektu końcowego ale...
Efekt ów, choć wygląda na świetny pomysł z mojego punktu widzenia to w chwili obecnej byłby kolejnym elementem bałaganu. Teraz właściwie wojna jest o to w którą stronę się przechylić. Zacząć z blogiem czy skończyć z bałaganem?
Teoretycznie rozsądniej byłoby skończyć. To kończę na razie.
Za tydzień pewnie będzie podsumowanie trzeciego ???.
Tagi: ??? bałagan teoria+bloga
digg it |
del.icio.us

