Agenci na tropie http://agentura.nireblog.com Blog-eksperyment. Tematyka jest generalnie nieokreślona (czyli dotyczy życia). Fri, 04 Jul 2008 22:46:21 +0100 Agenci na tropie http://nireblog.com/imagenes/logo.png http://agentura.nireblog.com http://nireblog.com Jeden dzień... http://agentura.nireblog.com/post/2008/07/02/jeden-dzien http://agentura.nireblog.com/post/2008/07/02/jeden-dzien Akcji nie ma ale to nie znaczy że zdjęcia nie powstają. A powstają i to w potężnych jak na mnie ilościach. Coś w stylu „Jeden dzień, pięćdziesiąt dwa zdjęcia”. Ba, nawet jakby zrobić średnią to wychodzi „Jeden dzień, szesnaście zdjęć”. W gruncie rzeczy mógłbym już przestac robić fotki i by starczyło do końca urlopu.

Zaiste sprzecznym uczuciem jest stwierdzenie, że żyje się ze sprzecznością życiową na karku.

Comments

]]>
Wed, 02 Jul 2008 22:53:05 +0100
Nie ma akcji http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/29/nie-ma-akcji http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/29/nie-ma-akcji Na myśleniu akcja się skończyła gdyż uznałem że mam inne rzeczy do zrobienia, a taka akcja by tylko dodatkowo komplikowała sprawy, które i tak już są skomplikowane i nie widać żeby uprościć się chciały.
Chłopakowi, który codziennie wychodzi na świat, zadziera obiektyw do góry, robi zdjęcie a później wysyła do wszystkich, którzy chcieli, mogę tylko zazdrościć determinacji, poświęcenia, artyzmu i zapasów wolnego czasu. Zgaduję że wywołanie zdjęcia i wysłanie go wszystkim potrzebującym to nie jest taka prosta i szybka sprawa.

Tak całkiem z innej beczki. Okazuje się, że chyba wygraliśmy Euro 2008 - http://eurocc2008.com/.

Comments

]]>
Sun, 29 Jun 2008 23:11:57 +0100
Plan? Akcja? http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/26/plan-akcja http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/26/plan-akcja Dzisiaj doszedłem do genialnej obserwacji. Bałagan nie jest efektem złego planu tylko kompletnego olania planu. Ostatnio prawie nic nie dzieje się zgodnie z planem, bo ja sam nie próbuję trzymać się planu. Jedyna wada obserwacji jest taka że nie mam szans na poprawę. Za kilkanaście godzin rozpocznie się okres na który planu nie ma. Urlop.

Za to narodziła się idea akcji. Idea nową nie jest, bo co najmniej dwa razy już chciałem zrobić „Jeden dzień, jedno zdjęcie”. Zawsze się jednak nie udawało. Teraz ta idea powraca, w formie letniej. Nie dojrzała jeszcze do tego żeby być akcją oficjalną, ale zastanawiam się nad tym pomysłem ostatnio dość usilnie.

Comments

]]>
Thu, 26 Jun 2008 21:52:48 +0100
Lato. http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/25/lato http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/25/lato muszle

Comments

]]>
Wed, 25 Jun 2008 22:15:58 +0100
Inspiracje http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/23/inspiracje http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/23/inspiracje Czasami inni ludzie są potrzebni, chociażby po to by móc czerpać z nich inspiracje do przetrwania kolejnego dnia.

Comments

]]>
Mon, 23 Jun 2008 21:47:54 +0100
zmęczenie całokształtem http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/22/zmeczenie-caloksztaltem http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/22/zmeczenie-caloksztaltem Jestem zmęczona. Ogólnie i "na skróty" - wszystkim. Ale tak właściwie to lista jest długa. Na całe szczęście jest przerwa w szpitalach (przewidywany jest ciąg dalszy, ale to dopiero za kilka dni). Teraz zmęczenie ma podłoże troche inne.

Zmęczona jestem pracą bardzo, bo w miare nadchodzenia końca, jest coraz gorzej. Coraz większe i częstsze są wybuchy. Ciężko to kontrolować i ochraniać wszystkich. Złapałam sie na tym, że jak leciał we mnie but, to sie usunęłam z drogi, zamiast zostać na miejscu, żeby we mnie trafił a nie w kogo innego (na szczęście, w nikogo nie trafił tamtym razem). Do tego fizyczny ból po "zapasach" całodniowych. Jakoś to wszystko sie dodaje ostatnio i zostaje w ciele, zamiast sie ulatniać.

W ramach walki z paniką nocną zorganizowałam nowe drzwi do domu. Porządne i z dwoma zamkami i przez to spędziłam cały dzień malując różne listewki i przy okazji (co zajęło mi z 75% dnia) drzwi piwniczne. Paznokcie mają zielone obwódki i chyba już tak zostanie na zawsze. Tym też sie dość zmęczyłam.

Szukanie pracy też męczy. Ale, może nici wyjdą z wyjazdu (bo wszystko jest do niczego plus szpital), wtedy nie było by tak tragicznie bez pracy. Tylko żal tych gór, ludzi i aniołów.

Comments

]]>
Sun, 22 Jun 2008 01:29:42 +0100
Winni http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/20/winni http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/20/winni Poszukiwanie winnych. Gdy jest nie tak to podstawą dalszego działania jest poszukiwanie winnych. Co ciekawe bardzo często choć w poszukiwaniach bierze się pod uwagę dużą liczbę osób to ostateczny wynik wskazuje na swoją własną osobę. To w gruncie rzeczy jest nieco dołujące.

Chyba jedyne co pozostaje to nie poddawać się i walczyć. To przynajmniej zajmie głowę, ręce i czas.

Comments

]]>
Fri, 20 Jun 2008 22:18:30 +0100
Fala uderzeniowa http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/15/fala-uderzeniowa http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/15/fala-uderzeniowa To taka dość ciekawa sytuacja. Kiedy do człowieka dochodzi, że mimo wszystko nie da rady. Kiedy zrozumie, że zadanie go przerasta. Gdy mimo to nie porzuci on tego zdania i wykonuje je dalej to wtedy nagle sytuacja staje się prosta i lekka zarazem. Wypracowuje się wtedy jakiś malutki obszar działania, który stanowi niejako punkt wyjścia. Albo też coś na rodzaj bezpiecznego schronu.

Całość chyba polega na tym że przestaje zależeć żeby osiągnąć pierwotnie zamierzony cel. Może na tym, że cel przestaje być faktycznie celem.

Z mniej filozoficznych spraw. Ostatnio coraz częściej zauważam że znajduję się w sytuacjach, w których jestem po raz pierwszy. Czyżby monotonia bałaganu pchała w tryb ucieczki do nieznanego?

Comments

]]>
Sun, 15 Jun 2008 22:45:19 +0100
Multi http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/12/multi http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/12/multi Multimisje nie są moją mocną stroną. Włąsciwie to są moją słabą stroną. Bardzo słabą.

Przez tyle lat nie udało mi się opracować jakiegoś sposobu na nie.
Czym to owocuje? Jak zwykle... bałaganem. Kompletnym. Totalnym. Multibałaganem.

Comments

]]>
Thu, 12 Jun 2008 21:39:02 +0100
Po rozczarowaniu. http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/07/po-rozczarowaniu http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/07/po-rozczarowaniu Co przychodzi, jak już bardziej nie można być rozczarowanym ludźmi, światem i całokształtem? Co? Pustka i brak czucia. Całkowity. Można wtedy już nie płakać, nie złościć sie, nie mieć za złe siłom wyższym, że znów sie pilnuje, żeby ktoś nie umarł, że znów sie śpi na podłodze i liczy oddechy chorego, że znów sie prawie mieszka w poczekalniach a numery do lekarzy i szpitali sie ma zapisane na ręce. To, że sie przekracza prędkość i zdrowy rozsądek za kierownicą nie ma znaczenia- co z tego, że o wypadek nietrudno. Nic nie ma znaczenia.

Ale przy takim otępieniu, braku czucia i zmęczeniu, wyostrza sie zmysł postrzegania ludzi. Dzielą sie oni na tych co chcą pomóc i na tych co nie chcą. Na tych, co są z tobą i przeciw tobie. Nie ma nic pomiędzy tymi skrajnościami.

Comments

]]>
Sat, 07 Jun 2008 19:22:22 +0100
Kolejny tydzień. http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/02/kolejny-tydzien http://agentura.nireblog.com/post/2008/06/02/kolejny-tydzien Teoria internetowa została potwierdzona przez Agenta. Sprawa jest jasna i zamknięta.
...
Poszukiwanie pracy jest idiotyczne. Tyle czasu sie marnuje na staranie a potem sie okazuje, że praca jest za marne grosze i na trzecią zmiane! Bezsens. Postanowiłam, że potrzebuje, żeby ktoś w końcu uwierzył, że ja coś moge zrobić. Na każdych kilka prac o które sie postaram, zamierzam składać papiery na wolontariat. To będzie nagroda za te męczarnie w poszukiwaniu pracy.

Comments

]]>
Mon, 02 Jun 2008 23:41:09 +0100
Życie. Po prostu. http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/25/zycie-po-prostu http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/25/zycie-po-prostu Konwalie troche już przekwitają ale nazbierałam troche. I takich żółtych polnych kwiatków i dwa fiołki i jeszcze troche niezapominajek i gałązke bzu. Pachną konwalie i bez, reszta jakoś mało. Ale bez najbardziej. Zastanowiło mnie, po co właściwie są kwiatki, które nie pachną?
...
Pani J- To Ty czytasz gazety?
Ja- Oczywiście.
...
Ja (pół godziny przed fajrantem, trzymając drzwi izolatki)- Już padam. Nie moge więcej.
N.A. (czyli dobry samarytanin)- Chcesz sie zamienić ze mną?
Ja- Naprawdę?
N.A.- Tak.
Ja- Dzięki piękne! Kupie Ci kwiatki albo czekolade.
N.A.- Może prędzej piwo?
...
Panika o poranku.
G.H.- Dajcie mi łom.
Ja- Ej, przestań. Tak nie można.
G.H. - Dajcie mi łom, to rozwiążę każdy was problem.
...
Ja- Wezme i stąd uciekne. Zaraz uciekne.
N.A- Nie uciekniesz. Nie przetrwałabyś w normalnym świecie.
Ja- Uciekne! I mnie będziecie musieli obezwładnić, żeby mnie zatrzymać.
N.A.- Można i tak...
...
Utwór wieczoru: Whistle for the Choir.

Comments

]]>
Sun, 25 May 2008 01:50:29 +0100
Piekielny Tydzień http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/22/piekielny-tydzien http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/22/piekielny-tydzien W imie sprawiedliwości, mam tydzień z piekła rodem. Cieszy mnie, że jest sprawiedliwie (a raczej, że sprawiedliwości daje sie szanse używając niebieskiej miski do losowania). To jedno pociesza duszę.

Pozatym wampiry gryzą po rękach a ufoludki w plecy. I od tego wszystkiego powoli traci sie zdrowe zmysły. Cóż począć. Teraz będzie tylko gorzej.

Comments

]]>
Thu, 22 May 2008 23:45:35 +0100
Między wrony http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/22/miedzy-wrony http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/22/miedzy-wrony Ciężko być dobrym agentem wśród wampirów.

Comments

]]>
Thu, 22 May 2008 23:06:36 +0100
Postrzał http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/21/postrzal http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/21/postrzal Czasami mi się śni że nie udaje mi się uciec. W którymś momencie czuję że wytracam cały poprzedni pęd biegu. Wiem że oberwałem. Ale żeby z łuku?!

I wtedy też nie wiem czy gorsze jest to że jestem raniony strzałą (tudzież strzałami) czy to że dostaję w plecy nie wiedząc kompletnie kto mi to uczynił.

W gruncie rzeczy wydaje mi się że pierwotnie planowałem skomponowanie listy podobnej do tej jaką skonstruowała agentka. Problem tylko w tym, że zapomniałem kompletnie jakie były punkty na liście. Teraz ich wymyślać też nie będę bo chcę wykorzystać czas długiego weekendu na naprawę bilansu snu (i samych snów może też) a co za tym idzie, agent idzie.

(...i poszedł)

Comments

]]>
Wed, 21 May 2008 22:39:20 +0100
Zła agentka. http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/19/zla-agentka http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/19/zla-agentka Bo:

1)Agent sie nie słucha wcale.
2)Wszystko boli i dokucza.
3)Prace znaleźć ciężko.
4)Stracić obecną jeszcze gorzej.
5)Jest koniec niedzieli.
6)Plany letnie są coraz bardziej blade.
7)Wszędzie bałagan i chaos.
8)Brak pieniędzy denerwuje.
9)Koszmary męczą.
10)Trzeba jeszcze wytrzymać ponad miesiąc.

Comments

]]>
Mon, 19 May 2008 01:40:25 +0100
Pustak http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/18/pustak http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/18/pustak I co z tym zrobić? Zacząłem już pisać. Ba, nawet napisałem jeden cały akapit, więc wypadało by jednak coś skończyć. Problem w tym że im więcej już napisze tym mniej mi się to podoba i co raz to usuwam co już napisałem. W efekcie tylko tracę czas na klepanie nic nie znaczących literek...

...i wymyślanie teorii o odwrotności albo nawet odwrotności odwrotności.

Ech, totalna bezmyślność mnie opanowała. Aczkolwiek abstrakcja jeszcze jest na poziomie.

Comments

]]>
Sun, 18 May 2008 01:04:49 +0100
Zmiana na lepsze http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/14/zmiana-na-lepsze http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/14/zmiana-na-lepsze Nie jest dobrze. Nie jest dobrze. Nie jest tak niedobrze jak ostatnio, ale nadal nie jest dobrze.

Właśnie dlatego że zmiana tak na prawdę na lepsze nie jest. W tej chwili rządzi iluzoryczne wrażenie sytuacji lepszej.
Co nie zmienia jednak faktu iż pozbyłem się dużego ciężaru. Przy okazji dostałem pozytywny znak oraz odbyłem bardzo przyjemną rozmowę (na bardzo abstrakcyjny temat). W efekcie powstała właśnie iluzja, która być może pomoże wyjść na prostą.

Doszedłem do wniosku że próby zobaczenia czegoś z nierealnej perspektywy mają duży potencjał odblokowywania myślenia.

A teraz spać. Dobry wampir to śpiący wampir ;)

Comments

]]>
Wed, 14 May 2008 22:04:55 +0100
Wszystko sie zmienia. http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/12/wszystko-sie-zmienia http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/12/wszystko-sie-zmienia U mnie jest podobnie. Coś chce sie napisać a potem ta ochota przechodzi. Jest o czym pisać, bo dużo sie dzieje. Ale to tak bywa, że człowiek zbyt zmęczony, żeby zrobił wszystko, co zrobić chce. Lista Rzeczy do Zrobienia rośnie z dnia na dzień.

Wampiry. Jeden zwłaszcza denerwuje strasznie. Usiłuje całować po rękach a potem gryzie. I nie ma jak od niego sie uwolnić.

Klątwa. Agentka ma idealny słuch. Miła pani to zmierzyła. Agentka ma też głupią chorobe, która powoduje uczucie, że ktoś wiertarką chce jej przewiercić uszy lub mózg.

Szpital. Znów powtórka z lśniących korytarzy i smutnych ludzi w białych fartuchach. Znów strach i panika.

Stres. Trzy godziny i 45 minut leżenia na podłodze i śpiewania przez płacz, że "Pa-ni-X-jest-głu-pia-i-jej-nie-lu-bie". I to ma być ten lekki dzień.

Comments

]]>
Mon, 12 May 2008 22:42:06 +0100
<p>Jak jest http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/11/jak-jest http://agentura.nireblog.com/post/2008/05/11/jak-jest Nie jest dobrze. Nie jest dobrze. Kompletnie nie jest dobrze.

Pierwszy raz miałem plan napisania czegoś w środę i tak od tej środy do soboty codziennie wymyślałem co napiszę i nie pisałem, a jak dziś w końcu znalazłem chwilkę żeby naskrobać coś w logu agenturalnym to oczywiście nie pomyślałem co napisać, więc wszystko idzie czysto na żywioł.

Walka o sen ciągle trwa i ciągle przegrywam. Najbardziej przygnębiające jest to że teraz jestem w plecy nawet w weekendy i nie mam szans w ten sposób wyrównać balansu. W ogóle sytuacja wygląda beznadziejnie.

Listy zadań już nawet nie robię. Co mi akurat się przypomni (tak jak na przykład agentura dziś) albo jak ktoś się z czymś przypomni (tak jak na przykład siostra z forum) to akurat może zrobię a może będzie musiało odczekać te zwyczajowe 2 lata.

"tak więc pamiętajcie: nie ma żadnych potworów." -Wampir - bo wampiry to wampiry a potwory to potwory ;) Agentura w swoich szeregach potworów jeszcze nie stwierdziła.

I jeszcze jedno: Tak. To są kaczeńce.

Comments

]]>
Sun, 11 May 2008 23:17:50 +0100