<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?><rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" >
<channel>
<title>Agentura </title>
<link>http://agentura.nireblog.com</link>
<description>Agenci na tropie </description>
<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 22:59:01 +0100</pubDate>
<image>
<title>Agentura </title>
<url>http://files.nireblog.com/blogs/agentura/gravatar.gif</url>
<link>http://agentura.nireblog.com</link>
</image>
<generator>http://nireblog.com</generator>
	<item>
	<title>Akcja.</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/11/13/akcja</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/11/13/akcja</guid>
		<description><![CDATA[<p>W końcu jest o czym pisać.  W końcu coś sie dzieje.  Jest jakaś akcja.  I tak w związku z akcją, zachciało mi sie pisać o agenturowaniu.  Bo to jest tak, że można usiąść i siedzieć i patrzeć i nic nie robić.  I to jest dobre i miłe i czasem naprawde tak trzeba.  Ale, czasem jak sie za dużo tak siedzi, to potem człowiek nie potrafi wstać i coś zdziałać.  Zrobić coś z niczego jest trudno.  I trudno jest doprowadzić jakiś niewyraźny pomysł do realizacji.  Ale, czasem można i trzeba dla własnej i innych przyjemności czy potrzeby.  I dlatego też coś sie dzieje.  Jest jakaś akcja.
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/11/13/akcja#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Fri, 13 Nov 2009 00:10:29 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>Over and over</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/11/08/over-and-over</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/11/08/over-and-over</guid>
		<description><![CDATA[<p>It's a tricky, tricky thing...</p>
<p>Żeby tak jakoś balansować na linie życia coby być z tego balansowania zadowolonym to dopiero sztuka. Oczywiście można do tego podejść czysto optymistyczno-logicznie: spojrzeć na całość i właściwie bez względu na wszystko powiedzieć sobie „jest dobrze, a mogło być gorzej”. Jednak na ogół takie podejście nie jest aż takie znowuż oczywiste.<br />
Człowiek żyje w teraźniejszości i chciałby czuć zadowolenie z teraźniejszości. W ideale pewnie z każdego momentu w ogóle. I tu cały pies jest pogrzebane bo, it's a tricky, tricky thing.
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/11/08/over-and-over#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sun, 08 Nov 2009 23:59:27 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>Najlepsi z najlepszych</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/11/02/najlepsi-z-najlepszych</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/11/02/najlepsi-z-najlepszych</guid>
		<description><![CDATA[<p>Tydzień temu zapowiadałem chwalenie się spektakularnymi osiągnięciami ale nie pomyślałem że za tydzień trafię w 1 listopada. A to nie jest przecież dzień do przechwałek i udowadniania swojej spektakularności. Byli lepsi, a już ich nie ma...</p>
<p>Wspomnijmy najlepszych agentów jakich nosiła ta ziemia.
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/11/02/najlepsi-z-najlepszych#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 00:11:19 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>Niespektakularny wpis</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/10/25/niespektakularny-wpis</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/10/25/niespektakularny-wpis</guid>
		<description><![CDATA[<p>O tak. Ten wpis jest niespektakularny, ale następny będzie jego przeciwieństwem. Jak wszystko co w następnym tygodniu. Gdyż to będzie tydzień spektakularny.</p>
<p>Jeszcze nie wiem za bardzo jak to się zorganizuje ale na pewno dam radę zrobić masę spektakularnych rzeczy, o których teraz nawet nie jestem w stanie pomyśleć. To przecież takie proste :)</p>
<p>Tymczasem jednak. Koniec tygodnia niespektakularnego.
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/10/25/niespektakularny-wpis#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sun, 25 Oct 2009 23:58:52 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>Minimalizm wymuszony II</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/10/18/minimalizm-wymuszony-ii</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/10/18/minimalizm-wymuszony-ii</guid>
		<description><![CDATA[<p>I chociaż to część druga to związku z poprzednią ma tylko tyle że wtedy napisałem że dzisiaj napiszę i napisałem.</p>
<p>Ostatnimi czasy została wprowadzona przez wymuszenie nieco zmodyfikowana idea minimalistycznego pokoju. Pierwotnie chodziło o to żeby pozbywać się rzeczy z pokoju, a modyfikacja polega na tym że większość rzeczy skupiła się w jednej części pokoju a następnie ta część została odłączona od pokoju. W praktycznym efekcie mam minimalistycznie malutki pokoiczek oraz magazyn różności (czytaj: śmietnik stosowany) niekoniecznie nawet swoich. Wszystko przez wymianę okien w mojej bazie operacyjnej.</p>
<p>Oczywistą zaletą stanu jest fakt posiadania nowych okien. Poza tym fajne jest to że nagle mam względnie mało rzeczy w pokoiku a magazynem nie muszę się ogólnie przejmować.</p>
<p>Wadą jednakże jest to że jak coś trafiło do magazynu a jest potrzebne to znalezienie tego czegoś nie jest zbyt prostą sprawą. Innym minusem jest fakt pokrycia wszystkiego (jeszcze nie wyczyszczonego) warstwą pyłu... Generalnie syf panuje.</p>
<p>Z innych myśli krążących po głowie - wymiana krzesła. Kontrowersyjnym nieco jest to że praktycznie nie mam biurka. Czyli nowe siedzisko niewiele polepszy mój los.</p>
<p>Z innych myśli nie krążących po głowie, ale czasem się pojawiających - akcja. Miewam pomysły ale zaczynam mieć wrażenie że inne zajęcia wysycają cały dostępny czas i nie zrealizuję pomysłów przez ostatecznym terminem. Albo po prostu za mało się koncentruję na akcji.
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/10/18/minimalizm-wymuszony-ii#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sun, 18 Oct 2009 21:41:19 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>Minimalizm wymuszony</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/10/04/minimalizm-wymuszony</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/10/04/minimalizm-wymuszony</guid>
		<description><![CDATA[<p>Tydzień temu miałem napisać że nic nie napiszę, ale nie napisałem. Dzisiaj miałem napisać coś normalnego ale tylko napiszę że nic nie napiszę. Za tydzień za to będzie bez niespodzianek - na pewno nie napiszę. Czyli za dwa tygodnie jest szansa że coś powstanie od strony agenta.</p>
<p>Koniec transmisji.
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/10/04/minimalizm-wymuszony#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sun, 04 Oct 2009 23:23:29 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>Akcja.</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/24/akcja</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/24/akcja</guid>
		<description><![CDATA[<p>Dłuży mi sie akcja. Jakoś tak nie wychodzi, jak powinna.  Dwie wyprawy z aparatem w teren na razie były i obydwie tak średnio udane.  Może da sie wybrać pare zdjęć z tego.  Poza tym, troche jednak trzebaby więcej a tu jakoś to nie wychodzi.  Może w sobotę? Może coś sie ruszy.  Chyba dobrze by było zacząć już następny etap. </p>
<p>p.s. Miały być inne akcje wymyślone i jakoś cisza jest!
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/24/akcja#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Thu, 24 Sep 2009 01:13:50 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>Lotniczym poproszę</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/20/lotniczym-poprosze</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/20/lotniczym-poprosze</guid>
		<description><![CDATA[<p>Tym razem będzie coś, ale będzie najkrócej jak się da bo czas goni.</p>
<p>Przypadek dwóch niewidomych podróżników, których nie wpuszczono do samolotu może nie odcisnął mi się w świadomości na tyle żebym pamiętał o tym do końca życia, ale jednak wczoraj rano jeszcze wspomnienie o nich żyło. W związku tym przypomniał mi się artykuł, który kiedyś przeczytałem w Angorze, a który był przedrukowany z NIE, a który pewnie był tłumaczony skąd indziej jeszcze. Ogólnie chodziło o to że po zniszczeniu WTC przez porwane samoloty pasażerskie na świecie dużo się pozmieniało w kwestii tego co może obsługa samolotu zrobić z pasażerami. Konkretniej, za co może ich wyrzucić z samolotu. Artykuł był długi i opisywał ładnie poszczególne przypadki, ale ja tylko wypiszę same "przewinienia".</p>
<p>Ludzie z samolotów ostatnimi czasy byli wyrzucani za:</p>
<ul>
<li>karmienie piersią (oberwało się całej rodzinie)</li>
<li>dzieci
<ul>
<li>powtarzające w kółko jedną frazę i nie łykające tabletek uspokajających</li>
<li>z autyzmem, któremu ciężko było zapiąć pasy (samolot żeby wysadzić matkę z dzieckiem zawrócił z pasa startowego)</li>
</ul>
</li>
<li>dawanie klapsów dzieciom (to w ogóle była historia, bo nie dość że wywalili matkę z dziećmi z samolotu to potem ona jeszcze odsiedziała 3 miesiące w areszcie, dostała zakaz opuszczania miasta i straciła prawa rodzicielskie)</li>
<li>oglądanie pisemek erotycznych</li>
<li>zbyt krótką spódniczkę i głęboki dekolt</li>
<li>śpiewy na pokładzie</li>
<li>propagowanie różnych treści
<ul>
<li>„Bush światowy terrorysta Nr. 1” na koszulce</li>
<li>„Meet the fuckers” na koszulce przedstawiającej gabinet Busha (żeby było głupiej tego wywalili na międzylądowaniu)</li>
<li>„Nie będziemy milczeć” po angielsku i arabsku na koszulce</li>
<li>wpinany znaczek „Podejrzany o terroryzm”</li>
</ul>
</li>
<li>modlitwy na pokładzie (widać Żydzi się podejrzanie modlą)</li>
<li>podrywanie stewardess</li>
<li>śmierdzenie potem (lepiej mniej waliz zabrać niż nie lecieć ;)</li>
<p>Ponadto:<br />
- pewna amerykańska rodzina, której przodkowie byli Arabami, została wyrzucona z samolotu gdyż ktoś usłyszał jak się zastanawiali, które miejsca w samolocie są bezpieczne<br />
- zespół Caribbean Steel International został wyrzucony z samolotu, gdyż członkowie zespołu są czarniawi, w poczekalni siedzili razem a w samolocie usiedli osobno.</p>
<p>A najlepsze na koniec :) Tu już przepiszę, a co.<br />
„Antonius Slotboom został wyrzucony z lotu Northwest Airlines z Amsterdamu do Bombaju, gdy pozwolił sobie na uwagę, że brutalne potraktowanie 12 Hindusów, którzy zostali aresztowani za to, że zmieniali miejsca i nie wyłączyli telefonów komórkowych, przypomina metody hitlerowskie. W celu wyrzucenia Hindusów i Slotblooma samolot zawrócił na lotnisko, eskortowany przez myśliwce F-16.”<br />
Po prostu LOL.</p>
<p>Do tego dochodzi nasza krajowa gwiazda Jan Maria Rokita, którego też wyrzucono choć nie pamiętam za bardzo za co.</p>
<p>Latanie samolotami jest śmieszne :)
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/20/lotniczym-poprosze#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 23:20:06 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>Faktycznie.</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/20/faktycznie</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/20/faktycznie</guid>
		<description><![CDATA[<p>Faktycznie agenci zaangażowani są w rolnictwo.  Może i na poziomie minimalnym lub też wirtualnym.  Ale jednak. </p>
<p>Spokojne i przewidywalne hobby jest potrzebne.  Jest naprawde dobrym sposobem na bierny wypoczynek i popieram go całkowicie.  Plus, fajnie jest być z czegoś zadowolonym.  To jakoś pomaga w codziennym życiu.  </p>
<p>Poza tym, to życie agentki toczy sie tak sobie.  Znów chciała dobrze i zrobiła sobie wielką krzywdę.  Krzywda tym większa jest, bo za oknem jest pięknie a ona cierpi.  Ale cóż...  życie, prawda?
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/20/faktycznie#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 04:02:18 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>Następny brak</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/13/nastepny-brak</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/13/nastepny-brak</guid>
		<description><![CDATA[<p>Wpisu dziś nie będzie. Zabrakło zasobów czasowych na dokonanie tego wyczynu.</p>
<p>Warto jednakże zaznaczyć że agenci ostatnimi czasy wzięli się za obserwację farm (swoich!).
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/13/nastepny-brak#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 23:10:46 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>!</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/06/225014</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/06/225014</guid>
		<description><![CDATA[<p>Głupi to jednak ma szczęście. Aparat znowu w akcji! Jeszcze nie określiłem na ile jest gorzej niż przez utopieniem ale dziś powstały pierwsze zdjęcia nie noszące ewidentnych śladów tego co się stało półtorej miesiąca temu.</p>
<p>Nie przeszkodziło mi to jednak w wybraniu dwóch z archiwum do kalendarza.
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/09/06/225014#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sun, 06 Sep 2009 23:50:14 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>Awaryjnie</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/30/awaryjnie</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/30/awaryjnie</guid>
		<description><![CDATA[<p>Zanim zacznę się rozwodzić nad awariami to komentarz do komentarza z ostatniego wpisu mojego autorstwa.<br />
Da się jak najbardziej tak zrobić, żeby agent zakonspirowanym był. Problem jest w tym że o tego typu rozwiązaniu należało by pomyśleć przy robieniu zdjęcia. W tym wypadku nie dość że o tym nie pomyślałem to w ogóle nie wiedziałem o tym że zdjecie jest robione. A te które zostało zrobione wyklucza jakiekolwiek wątpliwości (nawet mimo że teoretycznie istnieje możliwość wystąpienia takich samych okoliczności z udziałem innej osoby). Może kiedyś ujawnię zdjęcie w miejscu jakimś zdekonspirowanym.</p>
<h4>O awariach</h4>
<p>Na pewno pisałem o tym nie raz, ale dziś jakoś mi to zaprzątnęło kolejny raz głowę. Kolejny raz znowu ktoś zmienił mój plan działania i go popsuł całkiem nieświadomie. Problem polega na tym że sam chyba za rzadko uwzględniam w planach działanie sił zewnętrznych i nie mam jakiegoś planu B, na wypadek gdyby stało się coś niedobrego, w danym etapie realizacji.<br />
Tu mi się też po jakimś czasie nasunęła analogia programistyczna. Program to w gruncie rzeczy taki plan wykonania. Mogą tam zadziałać nieprzewidziane siły zewnętrzne i mogą się trafiać błędy w kodzie (odpowiadające błędom w planowaniu i generalnie własnemu nieudacznictwu). W programowaniu kładzie się nacisk na to żeby w przypadku wystąpienia błędu całość dała radę jakoś wyjść z tego z twarzą a nie brzydko się wywalając pozostawiać użytkownika samego sobie.<br />
Zastanawia mnie czy by się nie dało tej filozofii przenieść na grunt życiowy. Plan się nie udaje, więc przechodzi się do procedury awaryjnej umożliwiającej znalezienie się w sytuacji a nie próbach improwizacji i działania pod wpływem impulsu. Takie programowanie życia... (dodatkowo z Matrixem mi się to skojarzyło, o którym swoją drogą nieco sobie poczytałem ostatnio... mógłbym kiedyś obejrzeć Reloaded i Revolutions).</p>
<p>Wracając do planu B. Myślę że do planu przedstawionego w poprzednim wpisie trzeba wymyślić jakiś plan na wypdek awarii. Gorzej że samo przewidywanie potrzeby nie rodzi jej odpowiednio wcześniej i z braku owej potrzeby chęci do wymyślania też nie bardzo przychodzą.</p>
<p><span style="font-style:italic;">Dodatek: Dla jasności tylko w sumie. Agent zgodził się na dodatek.</span>
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/30/awaryjnie#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sun, 30 Aug 2009 22:57:15 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>Bo Agenci, to czasem coś robią...</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/29/bo-agenci-to-czasem-cos-robin</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/29/bo-agenci-to-czasem-cos-robin</guid>
		<description><![CDATA[<p>W ramach tego robienia, pomyślałam sobie, że skoro jest już plan to lepiej, żeby to zapisać.  Zawsze jak coś jest zapisane, to nie ma potem wymówek, że sie zapomniało, czy że coś tam...</p>
<p><strong>Misja Agencka nr. 1 na rok 2009</strong> (swoją drogą, troche wstyd, że to już sierpień a to dopiero pierwsza...).</p>
<p>Część A.  Zrobić, to co zostało ustalone na (pseudo)tajemniczych naradach.  Część A. to część artystyczna która będzie w jakimś stopniu przemyślana.  Jest troche na nią czasu, bo ma być zrobiona do 1 Listopada tego roku.<br />
<em><br />
Dodatek: Agentka wpadła na dodatkowy (mały) element części A.  Będzie to trzeba omówić, żeby sprawidzić, czy Agent sie zgadza z dodatkiem. </em></p>
<p>Część B i dalsze częśći będą ustalone, włącznie z datami do których mają być wykonane gdzieś koło 2 Listopada.  </p>
<p>Kolejne misje powinny sie jakoś ułożyć w słowa w najbliższym czasie (tak, do Ciebie mówię :P ).
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/29/bo-agenci-to-czasem-cos-robin#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sat, 29 Aug 2009 01:49:08 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>37911</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/23/37911</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/23/37911</guid>
		<description><![CDATA[<p><img id="image521892" src="http://files.nireblog.com/blogs/agentura/files/rzeka.jpg" alt="Rzeka" style="float:right;margin-left:1em;margin-bottom:0.5em;" /><br />
Po poprzednim świetnym tytule, czas na kolejny. Ten jest jeszcze świetniejszy. Aż wali po oczach...</p>
<p>Wracając na chwilę do drugiego ???. W tamtym okresie w wyniku działań sił przeciwnych Agenturze został brutalnie utopiony mój aparat agenturalny. Odnalazłem jego ciało i dotransportowałem do bazy.<br />
Okazało się jednak że Siły Wyższe jednak wcale nie kwapią się z przyznaniem mi nowego sprzętu. Gdyż...</p>
<p>Moja najnowsza misja agenturalna to przywrócenie do życia tego podstawowego narzędzia pracy agenta. Bez ewidentnych dowodów na jego ostateczny zgon nie mam co się pokazywać u szefostwa. Co za czasy...</p>
<p>Plota też krąży po okolicy że mam być mianowany Inspektorem, ale ja nie do końca w to wierzę jednakże...</p>
<p>Rysunek: Widok ze względnie wysokiej skarpy w kierunki rzeki. Jest też wersja ze mną częściowo zasłaniającym ów widok, ale po pierwsze zasłaniałem widok a po drugie to by mogło doprowadzić do dekonspiracji. Poza tym, to kolejny akcent z drugiego ???...
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/23/37911#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sun, 23 Aug 2009 23:25:44 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>Agenckie rozmyślania. </title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/23/agenckie-rozmyslania</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/23/agenckie-rozmyslania</guid>
		<description><![CDATA[<p>Chciałoby sie coś zdziałać.  Bardzo nawet.  Zwłaszcza teraz, jak dni na działanie sie kończą w bardzo szybkim tempie.  No ale co z tego, że sie chce, skoro brak wizji i brak zgody co do działania.  Więc, co by tu?  </p>
<p>Aż stara piosenka sie na usta ciśnie "co by tu jeszcze?" :)</p>
<p>Ale ogólnie u agentki w porządku.  Ogólnie jakoś godzi sie z życiem i nawet przetestowała sie i sie okazuje, że jest STRATEGIEM i bardzo dobrym materiałem na agenta.  Więc, wszystko gra.  Tak ogólnie.
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/23/agenckie-rozmyslania#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sun, 23 Aug 2009 00:22:57 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>Wspominanie.</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/17/wspominanie</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/17/wspominanie</guid>
		<description><![CDATA[<p><img id="image520853" src="http://files.nireblog.com/blogs/agentura/files/plaza-do-agentury.jpg" alt="plaza-do-agentury.jpg" align="middle" class="imgcentro" />
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/17/wspominanie#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Mon, 17 Aug 2009 15:05:08 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>Znowu tytuł</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/16/znowu-tytul</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/16/znowu-tytul</guid>
		<description><![CDATA[<p><img id="image520739" src="http://files.nireblog.com/blogs/agentura/files/chmury.jpg" alt="Chmury" style="float:right;margin-left:1em;margin-bottom:0.3em" /><br />
Czas na podsumowanie trzeciego ???. Jutro wracam na posterunek.</p>
<p>Generalnie nie mogę narzekać. Każdy ??? jest dobry bo płacą a nic nie się robi. Czas wolny wykorzystałem jak wykorzystałem. Teoretycznie pewnie mógłbym go lepiej wykorzystać, ale tak jak się stało też jest dobrze.</p>
<p>Teraz jednak zbierają się chmurki na tym rozświetlonym słońcem niebie. Zostało pół miesiąca sierpnia. Pół miesiąca do planowanego zakończenia drugiego P. Trzeci ??? wcale jednak nie pomógł w zakańczaniu mojej roli w drugim P. A samo się przecież nie zrobi. Trzeba będzie w owe pół miesiąca zrobić to co mógłbym zrobić w cały. Co jednak poradzić gdy mnie wyganiali z posterunku?</p>
<p>Z drugiej strony jakbym się uparł to mogłem robić nie będąc fizycznie na posterunku. Internet. To genialny obszar do działania agenturalnego. Niby nic wielkiego, ale jak się jest wszędzie to tu się usłyszy coś, tam zaglądnie gdzieś i informacja sama się układa. Czasami zamiast prowadzić obserwację tygodniami można rozejrzeć się po<br />
wirtualnej rzeczywistości i dojść do podobnych wniosków. Albo pojawiać się tam gdzie się nie jest.</p>
<p>Mała aktualizacja co do bloga zdekonspirowanego - jedna z jego podstawowych idei została podniesiona do kwadratu. Miałem go pisać jak mi się chce i jak mam czas. Teraz tworzę go jak mi się chce i jak mam czas. W efekcie dolicza się do bałaganu w minimalnym stopniu.</p>
<p>Bałaganu, który od jutra będzie mniej męczący, mniej widoczny. I którego nie będzie znowu kiedy sprzątać. Wracam do życia sprzed ???.
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/16/znowu-tytul#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sun, 16 Aug 2009 22:49:31 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>O pisaniu, internecie i dzieciach. </title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/15/o-pisaniu-internecie-i-dzieciach</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/15/o-pisaniu-internecie-i-dzieciach</guid>
		<description><![CDATA[<p>No więc, jest tak, że chce sie pisać.  Może nie dokładnie "tylko" pisać, ale pisać dobrze.  To już sztuka, której agentka nie posiadła, mimo swojego podeszłego już (jakby) wieku.  Ale bardzo bym chciała pisać dobrze.  Naczytałam sie ostatnio dobrych tekstów (np. super książka "Dziewice konsystorskie" i "Piekło Kobiet" Sz.P. Boya Żeleńskiego*, którego nawiasem (drugim) mówiąc nie doceniałam dotychczas wystarczająco, nie wspominając, że kończy mi sie Świat Dysku Pratchetta w pobliskiej bibliotece...) i skoro sie naczytałam, to teraz pisać sie ładnie zachciewa.  Ale to nie takie proste.  Nie wiem jak zacząć i od czego zacząć.  Jednak takie pisanie dobre to nie to samo co listy (które też ostatnio jakoś tak odpowiedzialniej pisze i próbuje ograniczać ilościowo odbiorców).  </p>
<p>Internet.  No, trzeba przyznać, że jestem już tak rozsmarowana cienko na nim całym... wszędzie jestem po kawałku, nigdzie nie ma na tyle, by ktoś mógł jakoś bardziej mnie zdekonspirować.  Ale jednak- dużo mnie tam.  Jakoś czasy sie zmieniły i usiłując utrzymywać kontakty z ludźmi, trzeba tam być.  Bez tego ciężko.  </p>
<p>Dzieci.  Dzieci są paskudne i z każdym dniem coraz lepiej to sobie przypominam.  Czuje sie, jakbym stała w studni w wodzie po pas.  Niby nie ma o co panikować, ale już ciurkiem po ścianach wlewa sie tego więcej i więcej.  Za pare tygodni już przykryje moją głowę...  </p>
<p>A w ogóle, smarkacz jeden, calutki pokryty ochronnym plastikiem wjechał we mnie bezczelnie.  Wbił mi kierownice w udo i jeszcze siniec boli.  Czy jemu coś sie stało?  Absolutnie nie.  Sam był w szoku.  Nie wiem czy przez to, że świata przez te ochroniacze na wszystkim nie widzi, czy może przez to, że pokonał w walce na rowery taką 5 razy większą od niego.  Cóż... dzieci...</p>
<p>*Tak w ogóle, jakby komuś zależało na zdjęciu z pomnikiem tego pana, to jest taki jeden, stoi na plantach, niedaleko Wawelu.  Ja sobie zrobiłam, bo mi bardzo zaimponował ostatnimi czasy.
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/15/o-pisaniu-internecie-i-dzieciach#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sat, 15 Aug 2009 01:19:34 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>c.d. Wakacji</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/15/cd-wakacji</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/15/cd-wakacji</guid>
		<description><![CDATA[<p>Agentka na plaży. <img id="image520457" src="http://files.nireblog.com/blogs/agentura/files/bbbbbbbbbbbbbbbbb.jpg" alt="bbbbbbbbbbbbbbbbb.jpg" align="middle" class="imgcentro" />
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/15/cd-wakacji#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sat, 15 Aug 2009 00:47:35 +0100</pubDate>	</item>
	<item>
	<title>W błocie</title>
	<link>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/09/w-blocie</link>
	<guid>http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/09/w-blocie</guid>
		<description><![CDATA[<p>A agent zostaje na miejscu. Trzeci ??? jest niewyjazdowy.</p>
<p>Właściwie zaczynam nie lubić tego całego urlopu. Ukazuje mi on dokładnie jaki mam nieprawdopodobny bałagan. Wszędzie. Zaczynam co prawda w niektórych obszarach zaprowadzać jakiś porządek i nawet daje to już jakieś efekty, jeżeli nie fizyczne to na pewno psychiczne. Ciągle to jednak za mało, a urlop właśnie pokazuje jak bardzo iluzoryczne jest uporządkowanie, które zdaje się utrzymywać w czasach zapracowanych.</p>
<p>Drugim tematem jest sprawa nieszczęsnego bloga zdekonspirowanego. Idea narodziła się jakiś czas temu, kiedy zacząłem śledzić blog z linkami do innych blogów. Tak zacząłem trafiać na zdekonspirowane blogi do tego stopnia inspirujące, że pomyślałem o swoim. Na razie jednak na myśleniu się kończy, gdyż gdy nocą wczorajszą zacząłem rozpatrywać możliwości to ich mnogość właściwie mnie przydusiła. Co prawda rano uklepałem sobie w głowie jakąś wizję efektu końcowego ale...</p>
<p>Efekt ów, choć wygląda na świetny pomysł z mojego punktu widzenia to w chwili obecnej byłby kolejnym elementem bałaganu. Teraz właściwie wojna jest o to w którą stronę się przechylić. Zacząć z blogiem czy skończyć z bałaganem?</p>
<p>Teoretycznie rozsądniej byłoby skończyć. To kończę na razie.<br />
Za tydzień pewnie będzie podsumowanie trzeciego ???.
</p>
<p><a href="http://agentura.nireblog.com/post/2009/08/09/w-blocie#comments">Comments</a></p>]]></description>
	<pubDate>Sun, 09 Aug 2009 22:13:55 +0100</pubDate>	</item>
</channel>	
</rss>
 
